„Promujmy się na zewnątrz”

„Promujmy się na zewnątrz”

Niezmiernie się cieszę, że wśród dotychczasowych niepowodzeń  i zamieszania wokół ESK 2016 nareszcie coś udało się  zrobić od początku do końca. Jednakże szkopuł tkwi właśnie w tym „coś”. Z informacji przekazanych na niedawnej konferencji prasowej przez przedstawicieli biura Toruń ESK2016 wynika, że projekt "Popieram Toruń" cieszył się dużą popularnością wśród torunian. Materiały z fotografiami popierających projekt pojawiły się na, m.in widokówkach, plakatach, billboardach. ekranach plenerowych i autobusowych oraz na siatkach wielkoformatowych. Akcja promocyjna w sumie kosztowała 30 tys. złotych. Wszystkie te działania to już przyzwoite „coś”.

Jest jedna kwestia, która mnie osobiście uwiera…

Mianowicie ze wszystkimi tymi formami promocji spotkałem się jako mieszkaniec Torunia, idąc do pracy, jadąc autobusem, spacerując po starówce. Rzeczywiście mnóstwo tego i prawie wiadomo o co autorom inicjatywy chodzi. Jednak cel naszej promocji powinien być następujący: „wyjdźmy z kandydaturą Torunia na zewnątrz, poza miasto”. „Wywieśmy się” w Łodzi, Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Katowicach, Lublinie. Zamiast przekonywać już i tak przekonanych, eksplorujmy miasta        i społeczności, które o nas jeszcze nie słyszały! Dotrzyjmy do grona wpływowych ludzi, którzy piszą i są czytani, którzy mówią i są słyszani. Bo ja oraz pozostałe 199 tys. mieszkańców naszego miasta popieramy kandydaturę Torunia do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury.

Nie ukrywam, że wobec powyższego nie jestem zbytnim entuzjastą nie tyle formy naszej promocji, co obranego jej targetu i obszarów realizacji. Dodatkowo koncepcję promocji do wewnątrz potwierdzają słowa rzecznika Biura ESK 2016 Jarosława Jaworskiego. Na pytanie o możliwości prezentacji Torunia jako kandydata do ESK na festiwalach takich jak Opener, odpowiedział, że „Obecnie wolimy się skupić na promocji wśród mieszkańców regionu…” (07.05.10. Nowości „Wlać pomysły do wniosku” , autor Tomasz Bielicki).

Tu jak sądzę barierą nie do przejścia jest budżet. Bowiem wyjście z promocją Torunia tylko do dużych polskich miast jest mało prawdopodobne. Nie oszukujmy się w dobie horrendalnych cen za najmniejszą nawet atrakcyjną powierzchnię reklamową, z budżetem 2 mln zł (na rok 2009), nie zwojujemy zbyt wiele.

Powraca zatem pytanie czy dotychczasowe nakłady przewidziane na nasze starania      o tytuł ESK pozwalają realnie myśleć o zwycięstwie? Życzył bym sobie aby oprócz debat dotyczących programu i działań Biura Toruń ESK 2016 pojawiły się naciski na władze Torunia w kontekście zwiększenia środków finansowych na działania promocyjne. Działania te powinny stanowić kolejny element pozytywnego lobbingu ze strony środowisk kulturalnych, które swoim dotychczasowym działaniem wpłynęły, m.in. na zmianę sposobu współpracy Biura ESK z lokalnymi parterami społecznymi.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.